Menu Content/Inhalt
Jesteś w: Portal nauczyciela i ucznia > portal ucznia > ciekawostki i anegdoty chemiczne > thomas midgley - pare ciekawostek z jeg...

Thomas Midgley - parę ciekawostek z jego życia

W wielu (nie wiadomo czemu mających służyć) ankietach, quizach zadawane są pytania o ludzi mających wpływ na naszą rzeczywistość. Można usłyszeć różne odpowiedzi: ludzie religijni będą wymieniali Chrystusa, Buddę czy innych założycieli wielkich religii. Osobnicy o zacięciu polityczno-militarnym wymienią Hitlera, Stalina lub Dżyngis-chana. Słyszymy też o Edisonie, Szekspirze etc. Ale gdyby w jednej sekundzie cała ludzkość zniknęła, to pamięć o ww. też by przepadła razem z żarówkami czy Hamletem. Jednak dziedzictwo paru ludzi pozostałoby po nich jeszcze przez parę dłuuuuuuuuugich lat po śmierci naszej cywilizacji (w niektórych przypadkach nawet parę tysięcy lat).
Jednym z nich był Thomas Midgley – wynalazca benzyny zaprawianej czteroetylkiem ołowiu i odkrywca freonów. Dzięki temu pierwszemu wynalazkowi tysiące ton ołowiu dostało się do środowiska naturalnego, dzięki drugiemu mamy dziurę ozonową.
Parę ciekawostek z jego życia...
Otóż, podczas poszukiwania substancji, które by zapobiegały tzw. detonacyjnemu spalaniu paliwa w silnikach, zastosował związki telluru. Związki telluru, pierwiastka z szesnastej grupy układu okresowego, mają podobno dosyć przykry zapach czosnku (chociaż uważam, że czosnek ma znośny zapach i bardzo go lubię, ale de gustibus non est disputandum). Śmierdzą również ci, którzy z nimi pracują. Do śmierdzieli zaliczał się również Midgley. Problem nasilał się w sytuacji, gdy był zmuszony podróżować pociągiem. Wybierał wtedy przedział dla palących, licząc, że smród emitowany z jego ciała pójdzie na konto palaczy. Z powodu smrodu badania nad związkami telluru, jako substancji antystukowych, zostały zawieszone, a po jakimś czasie wynalazł tetraetyloołów. Zdecydowanie bardziej koszmarny związek. Ołów, dopóki nie jest ruszany ze swojego miejsca, czyli z rud ołowiu, jest nieszkodliwy dla środowiska, ale przetworzony sprawia naprawdę wiele kłopotów (o czym mogli się przekonać starożytni Rzymianie, może kiedyś jeszcze o tym wspomnimy).
Drugim jego odkryciem były substancje zastępujące ówczesne chłodziwa w lodówkach (głównie amoniak i ciekły tlenek siarki(IV)). Podejmując systematyczne badania na podstawie układu okresowego (to podejście zastosował również w przypadku środków antystukowych), wynalazł freony. Miały to być substancje bezpieczne (vide SO2 i NH3). Udowodnił to w bardzo spektakularny sposób, mianowicie – wdychając otrzymane przez siebie freony i wydychając je na płomień świecy. Midgley przeżył (czyli te związki nie były toksyczne) i nie nastąpiła eksplozja (czyli nie były palne). Uzyskał to, czego życzyli sobie zleceniodawcy z przemysłu chłodniczego. Niestety, nie przewidział (tak jak i w przypadku Pb(Et)4) ich wpływu na środowisko naturalne.
Jego odejście ze świata było trochę dziwne. Pod koniec życia zachorował na polio, co przykuło go do łóżka i uczyniło niepełnosprawnym. Aby ułatwić sobie życie, miał zamontowany system wielokrążków i lin, dzięki którym mógł się podnosić z łóżka i jakoś funkcjonować. Ale pewnego dnia zaplątał się w ten system i udusił się.